No i koniec naszej przygody z MŚ w piłce siatkowej. Ciągle żałuje, że chwaliłem naszą reprezentację. Przegrana z Bułgarią skreśliła naszę szansę na wywalczenie czegokolwiek na mistrzostwach. Każdy kibic i każdy sportowiec wie, że porażki są wkalkulowane w uprawianie sportu czy kibicowanie mu. Są jednak dwa rodzaje porażek: porażka po walce, i porażka żenująca. Nasze porażki na MŚ traktuję jako porażki żenujące i przynoszące wstyd naszej reprezentacji. Jeszcze z Brazylią starałem się to jakoś wytłumaczyć, ale styl w jaki przegrali z Bułgarią to coś strasznego. Coś się zacieło u naszych chłopaków. Grać przecież umieją. Szkoda, naprawde szkoda, ale jak to się mówi "co nas nie zabjie to nas wzmocni" i miejmy nadzieję, że te porażki są początkiem odbudowy wielkiej polskiej piłki siatkowej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siatkówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siatkówka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 października 2010
piątek, 1 października 2010
Polska - Brazylia 0:3
W poprzednim poscie pochwaliłem naszą piłkę siatkową, siatkarze na przekór wszystkiemu wczoraj w meczu z Brazylią okazali się drużyna bez charakteru. Mieimy nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy. Boje się jednak, że nasza reprezentacja nie potrafi grać w siatkówkę z Brazylią. Mają kompleks tej drużyny.
sportowefakty.pl
Polska przegrała w Ankonie z Brazylią 0:3 (16:25, 20:25, 20:25) w pierwszym meczu grupy N drugiego etapu mistrzostw świata siatkarzy. W piątek (godz. 17.00) biało-czerwoni zmierzą się z Bułgarami.
Mariusz Wlazły: Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Jest nam bardzo przykro, że ta strata punktowa jest tak ogromna, ale na świecie nie ma rzeczy niemożliwych, więc trzeba być dobrej myśli, a do pojedynku z Bułgarią podejść z chłodną i czystą głową. Później zobaczymy. Albo zostaniemy w turnieju, albo nie. Nie ma co się przejmować. Nie chcę nawet myśleć o tym, że sobotni mecz Bułgarów z Brazylią może wyrzucić nas z turnieju. Dziwne rzeczy się tutaj dzieją, ale mam nadzieję, że nasza grupa będzie grała w porządku do końca.
Krzysztof Ignaczak: Oni cały mecz zagrali trójblokiem, a my nie potrafiliśmy się przez niego przebić. Ponadto byli bardzo czujni w obronie i ataku. My już jednak zapominamy o tym spotkaniu i skupiamy się na piątkowej rywalizacji z Bułgarią. Gramy o wyjście z grupy i nie możemy przejmować się tym, co jest za nami. Mamy jeszcze mecz o życie i mam nadzieję, że będzie zwycięski dla nas.
Zbigniew Bartman: Piątkowy mecz z Bułgarią jest dla nas spotkaniem o życie, o być lub nie być w turnieju. Nie wystarczy go wygrać, a musimy to zrobić dobrym stosunkiem małych punktów, bo to może decydować o dalszym awansie. Brazylia rozwaliła nas zagrywką. Nie mogliśmy tej piłki odpowiednio dograć do siatki, a co za tym idzie mieliśmy duży problem w ataku. To był nasz dzień słabości, a przy takim układzie turnieju nie można sobie na taki pozwolić. Teraz nie mamy innego wyjścia i musimy wszystko postawić na jedną kartę. Nie mamy już nic do stracenia, a czasu na naładowanie akumulatorów nie jest zbyt wiele.
Paweł Zagumny: Zagraliśmy bardzo źle. W takim stylu nie można walczyć z Brazylią, bo ona bezlitośnie to wykorzystuje. Byli lepsi w każdym elemencie gry, ale musimy o tym jak najszybciej zapomnieć. Przed nami operacja Bułgaria i całe nasze skupienie, powinno być skierowane właśnie na nich. Nie zmienimy już tego wyniku, dlatego najlepiej o tym nie mówić.
Mariusz Wlazły: Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Jest nam bardzo przykro, że ta strata punktowa jest tak ogromna, ale na świecie nie ma rzeczy niemożliwych, więc trzeba być dobrej myśli, a do pojedynku z Bułgarią podejść z chłodną i czystą głową. Później zobaczymy. Albo zostaniemy w turnieju, albo nie. Nie ma co się przejmować. Nie chcę nawet myśleć o tym, że sobotni mecz Bułgarów z Brazylią może wyrzucić nas z turnieju. Dziwne rzeczy się tutaj dzieją, ale mam nadzieję, że nasza grupa będzie grała w porządku do końca.
Krzysztof Ignaczak: Oni cały mecz zagrali trójblokiem, a my nie potrafiliśmy się przez niego przebić. Ponadto byli bardzo czujni w obronie i ataku. My już jednak zapominamy o tym spotkaniu i skupiamy się na piątkowej rywalizacji z Bułgarią. Gramy o wyjście z grupy i nie możemy przejmować się tym, co jest za nami. Mamy jeszcze mecz o życie i mam nadzieję, że będzie zwycięski dla nas.
Zbigniew Bartman: Piątkowy mecz z Bułgarią jest dla nas spotkaniem o życie, o być lub nie być w turnieju. Nie wystarczy go wygrać, a musimy to zrobić dobrym stosunkiem małych punktów, bo to może decydować o dalszym awansie. Brazylia rozwaliła nas zagrywką. Nie mogliśmy tej piłki odpowiednio dograć do siatki, a co za tym idzie mieliśmy duży problem w ataku. To był nasz dzień słabości, a przy takim układzie turnieju nie można sobie na taki pozwolić. Teraz nie mamy innego wyjścia i musimy wszystko postawić na jedną kartę. Nie mamy już nic do stracenia, a czasu na naładowanie akumulatorów nie jest zbyt wiele.
Paweł Zagumny: Zagraliśmy bardzo źle. W takim stylu nie można walczyć z Brazylią, bo ona bezlitośnie to wykorzystuje. Byli lepsi w każdym elemencie gry, ale musimy o tym jak najszybciej zapomnieć. Przed nami operacja Bułgaria i całe nasze skupienie, powinno być skierowane właśnie na nich. Nie zmienimy już tego wyniku, dlatego najlepiej o tym nie mówić.
poniedziałek, 27 września 2010
Siatkówka sportem narodowym

To powinien być nasz sport narodowy. Jesteśmy naprawdę od wielu lat w czołówce światowej piłki siatkowej. Dlatego pełen szacunek naszym zawodnikom. Nawet z Niemcami potrafimy wygrywać. Szok. Wygraliśmy wczoraj na Mistrzostwach Świata z Niemcami 3:2 brawoooo.
sportowefakty.pl
Reprezentacja Polski po pięciosetowym spotkaniu pokonała drużynę narodową Niemiec. - Nie możemy jeszcze myśleć o medalach - powiedział po meczu Mariusz Wlazły.
Piotr Nowakowski (Polska): Całe szczęście, że udało się wygrać ten bardzo ważny mecz. Nerwy są, ale staram się chować je gdzieś w środku i nie okazywać na zewnątrz. Nie chcę mówić, czy Serbowie kalkulowali przegrywając z Kanadą. A może tylko zlekceważyli rywala i dlatego przegrali? W poniedziałek też na pewno zagramy o zwycięstwo.
Mariusz Wlazły (Polska): Niemcy bardzo dobrze zagrywali. Staraliśmy się nie oddać bezpośrednio punktów, dlatego graliśmy piłkę wysoką i sytuacyjną. Oni jednak dobrze organizowali się w bloku. To im ułożyło grę. Cieszymy się przede wszystkim ze zwycięstwa. To był bardzo ciężki mecz. Nie możemy jeszcze myśleć o medalach, bo do tego długa droga. Teraz czas na koncentrację do kolejnego spotkania. Najważniejsze, że teraz czujemy się bezpiecznie, bo awans już mamy. Do poniedziałkowego meczu możemy podejść z większym spokojem, ale na pewno będziemy grali o zwycięstwo.
Michał Winiarski (Polska): Spodziewaliśmy się tak zaciętego meczu. Przed mistrzostwami Niemcy dwukrotnie pokonali Brazylię i to nie był przypadek. W sobotę spotkanie z Serbią (0:3 - PAP) im nie wyszło, ale to jeszcze nic nie znaczyło. Postawili trudne warunki i cieszę się, że mimo naszej nerwowości udało się zwyciężyć. To na pewno buduje. Mieliśmy trochę przestojów. Nie zaprezentowaliśmy się najlepiej w ataku, ale nadrabialiśmy walecznością. Budujące jest, że tworzyliśmy prawdziwy zespół.
Piotr Gruszka (Polska): To mecz, który buduje charakter zespołu i daje wiarę, że można grać dobrze. Niemcy zawiesili wysoko poprzeczkę. Ten mecz był dla nich bardzo ważny, bo mieli już jedną porażkę.
Bjoern Andrae (Niemcy): Ten mecz był prawdziwą walką. Obie drużyny grały na bardzo wysokim poziomie. Na pewno nasza postawa była znacznie, lepsza niż dzień wcześniej w spotkaniu z Serbią. Jesteśmy trochę zawiedzeni, że nie udało się wygrać, bo różnica była naprawdę niewielka.
Piotr Nowakowski (Polska): Całe szczęście, że udało się wygrać ten bardzo ważny mecz. Nerwy są, ale staram się chować je gdzieś w środku i nie okazywać na zewnątrz. Nie chcę mówić, czy Serbowie kalkulowali przegrywając z Kanadą. A może tylko zlekceważyli rywala i dlatego przegrali? W poniedziałek też na pewno zagramy o zwycięstwo.
Mariusz Wlazły (Polska): Niemcy bardzo dobrze zagrywali. Staraliśmy się nie oddać bezpośrednio punktów, dlatego graliśmy piłkę wysoką i sytuacyjną. Oni jednak dobrze organizowali się w bloku. To im ułożyło grę. Cieszymy się przede wszystkim ze zwycięstwa. To był bardzo ciężki mecz. Nie możemy jeszcze myśleć o medalach, bo do tego długa droga. Teraz czas na koncentrację do kolejnego spotkania. Najważniejsze, że teraz czujemy się bezpiecznie, bo awans już mamy. Do poniedziałkowego meczu możemy podejść z większym spokojem, ale na pewno będziemy grali o zwycięstwo.
Michał Winiarski (Polska): Spodziewaliśmy się tak zaciętego meczu. Przed mistrzostwami Niemcy dwukrotnie pokonali Brazylię i to nie był przypadek. W sobotę spotkanie z Serbią (0:3 - PAP) im nie wyszło, ale to jeszcze nic nie znaczyło. Postawili trudne warunki i cieszę się, że mimo naszej nerwowości udało się zwyciężyć. To na pewno buduje. Mieliśmy trochę przestojów. Nie zaprezentowaliśmy się najlepiej w ataku, ale nadrabialiśmy walecznością. Budujące jest, że tworzyliśmy prawdziwy zespół.
Piotr Gruszka (Polska): To mecz, który buduje charakter zespołu i daje wiarę, że można grać dobrze. Niemcy zawiesili wysoko poprzeczkę. Ten mecz był dla nich bardzo ważny, bo mieli już jedną porażkę.
Bjoern Andrae (Niemcy): Ten mecz był prawdziwą walką. Obie drużyny grały na bardzo wysokim poziomie. Na pewno nasza postawa była znacznie, lepsza niż dzień wcześniej w spotkaniu z Serbią. Jesteśmy trochę zawiedzeni, że nie udało się wygrać, bo różnica była naprawdę niewielka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
