Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudzian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudzian. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 września 2010

Pudzian i KSW

Sobota wieczór. KSW 14. Choć nie przepadam z tym sportem to z braku jakiegokolwiek zajęcia postanowiłem spędzić wieczór przed telewizorem i obejrzeć szczególnie walkę Mariusza Pudzianowskiego z Panem Butterbean'em. O ile Pudzian zawsze wzbudzał u mnie szacunek kiedy był naszym narodowym siłaczem, o tyle kiedy zaczął się bić stracił dla mnie jakąkolwiek sportową wartość. Widać, że przeciwnicy są tak dobierani, aby Mariusz poradził sobie z nimi w pirwszej rundzie zmasowanym atakiem na oślep, bo jaki styl prezentuje Pudzian? Jakie walki uprawiał wcześniej? Uliczne modrobicie? Bo taki obecnie prezentuje styl walki jeżeli można to nazwać walką:) hurrrrra na przeciwnika może się uda. Fakt, na razie się udaje, ale kiedy Pudzian trafi na jakiegoś średniaka to postawie każde pieniądze że nie poradzi sobie w ringu. Dlatego też nie rozumie zachwytu Pudzianem.
sportowefakty.pl:
Mariusz Pudzianowski wygrał poprzez techniczny nokaut z Ericiem Eschem, lepiej znanym jako Butterbean, podczas czternastej Konfrontacji Sztuk Walki. To była czwarta walka Pudziana w MMA. Do tej pory zanotował trzy wygrane i jedną porażkę.
Show rozpoczął Eric Esch. Pewnie, lecz ociężale, w rytm piosenki "Sweet home Alabama" kroczył w stronę ringu. Mariusza do boju zagrzewał, jak zwykle, jego brat Krystian. Po wejściu do ringu odśpiewany został hymn Stanów Zjednoczonych. Polski hymn został puszczony z taśmy.
Sama walka trwała zaledwie minutę i dwadzieścia sekund. Butterbean początkowo ostudził zapędy Pudziana silnymi lewymi sierpami. Mariusz jednak spokojnie przeczekał krótki atak rywala, po czym obalił przeciwnika. Pudzianowski, niczym w transie, obijał głowę Amerykanina. Butterbean był bezradny. Nie bronił się i sędzia musiał przerwać walkę.
Po walce Mariusz podziękował swoim trenerom i zapowiedział tygodniową przerwę po której wznowi treningi.